A gdzie zaczyna się Twoje ALOHA? 

Dawno temu, gdy wyspy dopiero wyłaniały się z oceanu dzięki ogniowi bogini Pele, żył młody chłopiec imieniem Kanoa.

Kanoa marzył, by zostać nawigatorem, jak starożytni żeglarze, którzy bez map czy kompasów czytali gwiazdy, fale i wiatr. Ale jego ojciec chciał, by został rybakiem jak wszyscy w rodzinie. „Morze daje nam życie. Nie patrz w niebo, patrz w sieci” – mówił.

Pewnej nocy Kanoa poszedł na brzeg. Usiadł twarzą do oceanu i zapytał: „Jak mam poznać swoją drogę?”

Wtedy przypomniał sobie naukę kahuny:

„Oddychaj. Bo w Ha jest prawda.”

Zamknął oczy. Wsłuchał się w swój oddech. A gdy oddychał spokojnie, poczuł coś więcej –  jakby Ocean oddychał razem z nim. Fale podnosiły się i opadały jak jego klatka piersiowa.

Wtedy zrozumiał, że prawda nie krzyczy. Prawda oddycha w ciszy.

Nazajutrz powiedział ojcu: „Kocham morze. Ale moje serce prowadzą gwiazdy.”

Ojciec był zły. W wiosce szeptano o tym. Kanoa jednak wyruszył z Kahuną Nawigatorem w daleką podróż między wyspami Polinezji. Mijały lata. Wrócił jako wielki żeglarz, który potrafił odnaleźć drogę nawet w bezgwiezdną noc, bo nauczył się słuchać nie tylko nieba, ale i siebie. Gdy ludzie pytali go, jak odnalazł swoją ścieżkę, odpowiadał: „Kiedy przestałem uciekać od swojego Ha (oddechu), odważyłem się oddychać własną prawdą.”

O czym jest ta legenda?

Na Hawajach mówią, że:

Jeśli coś odbiera Ci oddech – to nie jest Twoja droga.

Jeśli coś pogłębia Twój oddech – tam jest Twoja prawda.

Marzenia nie są zachcianką ego. Są szeptem duszy, za którym można podążać.

Aloha oznacza więc także odwagę, by pozwolić innym oddychać ich własnym oddechem.

Nie chodzi o bunt. Chodzi o wierność temu, co w Tobie żywe, prawdziwe i Twoje.

Więc zapytam Cię jak starszyzna zapytałaby młodego ucznia:

  Co sprawia, że Twój oddech staje się głębszy?

  Za czym tęsknisz, gdy jesteś zupełnie cicho? Bo to tam zaczyna się Twoje ALO-Ha